Bułgaria 2013

Remont ubikacji trwa w zaparte od końca maja i nie chce się skończyć. Trzeba przyznać że przywrócenie świetności szaletowi który nie widział remontu od lat ‘60 XX w. (może poza nakładaniem kolejnych warstw lamperii) nie jest takie proste. A z racji że z zawodu nie jestem: murarzem, tynkarzem, hydraulikiem, glazurnikiem, elektrykiem ani nawet specjalnie nie sympatyzuję z ww. zawodami zajmuje mi to trochę czasu. I tak zbliża się długi weekend sierpniowy. Szlak mnie trafia, wakacje w pełni, a ja siedzę: od rana w pracy, następnie do później nocy w kiblu. I tak 7dni w tygodniu. Coraz bliżej do długiego weekendu. Po kilku burzliwych dyskusjach z Agatą przekonałem ją że mam już tego dość i chce choć chwilę odpocząć, ale konkretniejszego pomysłu na wyjazd brak. Rezerwowo snuję plany o spływie Krutynią, o którym myślę i marzę od dawna. Moja piękna nie chce tam jechać. Po pierwsze: remont i ogólnie panujący bałagan coraz bardziej jej przeszkadza, a dwa: długi ciepły weekend + atrakcyjne turystycznie miejsce=kontakt z tabunami ludzi. W końcu udaje mi się ją przekonać. Po kolejnej lekkiej sprzeczce łapię za telefon i dzwonię zarezerwować kajaki. Po zakończonej rozmowie, Aga mówi: Są loty do Bułgarii 14-29.09. RT za niecałe 200zł/os. Lot z Waw-Burgas powrót Sofia-Bergamo-Łódź. Niestety na dwa wyjazdy już nas nie stać. Niewiele myśląc wykonałem ponownie telefon i odwołałem rezerwacje. Generalnie dopięła swego. Długi weekend spędziłem kończąc prostowanie ścian i zaczynając kafelkowanie. Tym samym pracując od rana do nocy znacznie skróciłem czas remontu, ale za to na koniec nagroda będzie przednia.


Czytaj dalej

Reklamy

Rumunia (Bukareszt, Constanta, delta Dunaju), Mołdawia, Tyraspol, Odessa

21.08 – prolog

 

10:20 – odlot, miejsca mamy takie jak zazwyczaj, tuż za skrzydłem. Siadamy zadowoleni, bo nie każdy ma możliwość zerkać przez to małe okienko, skrywające tajemnice. Jednak kiedy w powietrzu skrzydło samolotu łopocze jakby miało za chwilę się oderwać, zadowolenie nagle spada i przychodzi potrzeba snu.

Czytaj dalej

Tani weekend nad fiordem „Lysefjord”

Agata w kwietniu na stronie Wizzair znalazła tanie bilety na lipiec. Cena za transport relacji Gdańsk-Stavanger-Gdańsk 52zł na osobę. Bez zbędnego rozważania dokonaliśmy rezerwacji. Dokupiliśmy jeden bagaż rejestrowany po to by: przewieźć namiot oraz jedzenia na 5 dni. Samolot mieliśmy w czwartek o 6 rano. W środę po pracy wsiedliśmy w pociąg i z nadzieją, że względnie szybko i tanio dostaniemy się na lotnisko ruszyliśmy w trasę. Kupiliśmy bilet łączony, przewoźnik – Regio. Według rozkładu, ok. godz. 23 powinniśmy dotrzeć do Gdańska. Niestety, nic bardziej mylnego. Ufaj PKP a zimą w trampkach będziesz chodził. Oczywiście na każdym możliwym odcinku dawne osobówki miały poślizg czasowy. Najgorzej było w Tczewie. 35 km od Gdańsk, a spółka która z uporem maniaka dąży do statusu najbardziej znienawidzonej firmy przez Polaków, zapewniła nam opóźnienie ponad 3 godz. Przez chwilę myliśmy, że nie zdążymy na samolot. Koło 3 nad ranem dotarliśmy na lotnisko. 2 h snu i do samolotu. W końcu wylądowaliśmy w Stavanger.

Czytaj dalej

Bośnia i Harcegowina, Dubrovnik, Czarnogóra i kawałek Albanii 2011r.

Rok 2011 i kolejna wycieczka z Uczelni. Tym razem kierunek – Czarnogóra. Wyjeżdżamy pod wieczór 17.06. Nocleg w autokarze. Około południa wjeżdżamy do Sarajewa. Jestem zaskoczony miastem. Na pierwszy rzut oka kojarzy się z kurortem górskim, a nie ze stolicą. Jest prześliczne. Przejeżdżamy słynną Aleją Snajperów. Na murach budynków widać ślady po toczącej się tu w niedalekiej przeszłości wojnie. W końcu wysiadamy z naszego dyliżansu i udajemy się na zwiedzanie. Trudno opisać to miasto. Nie znam słów pozwalający wyrazić mój zachwyt krajobrazem, urbanistyką, architekturą, ludźmi, wielokulturową mieszanką, strojami i wszystkim co otacza tam potencjalnego turystę. Niesamowita i wyjątkowa jest obecność w stosunkowo bliskich odległościach świątyń religijnych.

Czgora2011_0109-1920-1920 Czytaj dalej

Lysefjord

I udało się. Zrobiłem mapę ze szlakami dookoła Lysefjord (okolice Stavanger). Istnieje tanie połączenie lotnicze z Polski w tamte rejony. Taka mapa rok temu w tamtejszym sklepie turystycznym kosztowała 80zł, a w schronisku 200zł. Do jej właściwości dołączę kalibrację pod GPS na TreckBuddy i totalnie bezludne szlaki w całkowitej dziczy nie są mi straszne. Kolejne oszczędności i można lecieć na ekskursję (w tym wypadku trekking), dookoła fiordu za psie pieniądze:)

Oto wycinek mapy z główną atrakcją rejonu

sample

Gdyby ktoś czegoś potrzebował, proszę pisać. Na pewno możemy się dogadać.

Sakwy

Jeśli już zdecydujemy wyruszyć na ekskursję rowerową, należy zaopatrzyć się w worki, które posłużą nam do transportowania bagaży. Takie worki nazywamy sakwami. Na wstępie pragnę powiedzieć, że jeśli komuś wpadł do głowy świetny pomysł podróżowania z plecakiem, to niech go sobie od razu wybije. Może być to najdroższy i najlepszy plecak jaki jest dostępny na rynku. Na rower niezależnie od jego jakości, nie nadaje się! A zatem wróćmy do sakw. Największą popularnością w Polsce cieszą się dwie marki: rodzime CROSSO i niemiecki ORTLIEB. Które lepsze, jaka jest różnica? Czytaj dalej

Koła i opony

Moi drodzy, przy wyborze kół należy kierować się przede wszystkim ich wytrzymałością. Na nasz celownik powinniśmy wziąć obręcze solidne, charakteryzujące się odpowiednimi parametrami. Bardzo ważna jest ilość szprych. Teoretycznie im więcej tym lepiej, ja jednak polecam takie, które mają 32 lub 36 otworów. Warto również zwrócić uwagę aby dziury, w które będziemy bezpruderyjnie wpychać nasze stalowe i nierdzewne szprychy były nitowane. Taki zabieg sprawi, iż napięcia wynikające z naciągania obręczy będą lepiej rozprowadzane. A to ma ogromny wpływ na żywotność naszego koła. Kolejną kluczową kwestią jest ilość komór. Najtańsze i najbardziej badziewne obręcze niczego takiego nie mają, a w przekroju przybierają kształt litery „U”. Tego typu szmelcu staramy unikać się jak ognia! Nieco lepsze mają jedna komorę. Przybierają wówczas najczęściej kształt stożka Czytaj dalej

Petersburg-Murmańsk-Sołówki

Pamiętam jak dziś, 4 klasę szkoły podstawowej. Nowe przedmioty, a wśród nich geografia, z którą później zwiążę swoje życie. Wówczas to po raz pierwszy zobaczyłem ogromne mapy ścienne. Na jednej z nich – Murmańsk (ros. Мурманск). Nauczycielka wspomniała, że to największe miasto za kołem podbiegunowym. Latem słońce tam nie zachodzi, a zimą nie wschodzi. W najzimniejszym miesiącu w roku temperatura może osiągnąć nawet -40°C, przy czym tamtejszy port nigdy nie zamarza, a to dzięki wpływowi ciepłego prądu Północno Atlantyckiego.

Rysunek1-1920Do wykonania podkładu mapy poglądowej wykorzystano googlemaps

Czytaj dalej

Norwegia 2009

Norwegia 2009

Norwegia 2009 094-1920-2560Jedna z najtrudniejszych do opisania wycieczek. Kraj przepiękny lecz cholernie drogi. Na samym początku pragnę powiedzieć, że w magicznym 2009 roku zwiedziłem jak do tej pory najwięcej państw. Najpierw Rumunia, potem Norwegia, a na końcu przez 5 tygodni tułałem się na rowerze po starym kontynencie. 5.06 o godz 10:00 logujemy się do autokaru. Z przodu kierownik wycieczki i ojciec dyrektor w jednej osobie czyli Romek, a obok niego kierowca Cezary. Za przednią szybą widniała tabliczka informująca, że w autokarze nie znajduje się stonka turystyczna tylko Polska elita intelektualna. Jednym słowem tabliczka z napisem Uniwersytet Łódzki, a pod nią druga z napisem Gay and Lesbian travel. Czytaj dalej

9 Państw Rowerem

Tytuł magistra już jest. Ostatnie długie wakacje w życiu. Trzeba więc wykombinować coś ekstra. Taka idea towarzyszyła naszej trójce planując wyjazd.

Ruszamy w trasę. Bierzemy pociąg do Chałupek (miejscowość na granicy Polsko-Czeskiej). Legitymacje studenckie nie zostały przez nas oddane, więc i zniżka na pociąg jest. Późnym popołudniem zajeżdżamy na miejsce. Szybki montaż sakw na bagażnik i ruszamy na „Czechosłowację”. Przejeżdżamy Ostrawę – spoko miasto w typowo czeskim klimacie. Nocleg szybko znaleźliśmy w krzakach przy torach kolejowych. W nocy była straszna burza, ale nasz marketowy namiot z odzysku wytrzymuje. Może kilka słów o namiocie. Otóż Kwadrat w lipcu był opiekunem na obozie rowerowo-kajakowym organizowanym przez firmę ELTOM. Czytaj dalej